W internecie znalazlam kilkadziesiat roznych przepisow na zupe cebulowa.
Zaden z nich nie podpasowal mi, ze wzgledu na posiadane skladniki ![]()
Tak wiec, majac ogolne pojecie o gotowaniu, marne umiejetnosci i zadko uzupelniana lodowke, postanowilam sama zrobic taka zupe.
Skladniki :
3/4 litra wody, (ok 3 szklanki… to chyba 3/4 litra:D)
1 plasterek boczku (pokrojony w kostke)
Kostka rosolowa
5 srednio-malych cebul (takie mniejsze od jajka)
3 łyżki dowolnej mąki
pół szklanki wina ( w moim przypadku Carlo Rossi Rose)
3 lyzki smietany
2 kromki chleba
Ser zolty
Przyprawy, wedlug gustu
Jak takie cos przyzadzic?
Otoz, wode wlewamy go garnka, po czym wrzucamy pokrojony boczek i wlaczamy gaz (prad, wegiel etc).
Zaczyna nam sie to ladnie gotowac, a w miedzyczasie kroimy cebule w kostke i wrzucamy na rozgrzana patelnie (mozna uzyc oleju, oliwy badz masla), podsmarzamy cebule tak, aby sie zarumienila, dodajemy do niej przyprawy (bez soli!), gdy cebula bedzie juz ladnie wysmazona, wlewamy wino , a nastepnie dodajemy make, mieszamy wszystko i wylaczamy gaz.
Do wody z boczkiem dodajemy kostke rosolowa, przesypujemy cebule z patelni do garnka i gotujemy. Po chwili mozemy dodac smietane i zolty ser (ja go wczesniej zcieram na tarce:D).
Po co chleb…?
Chleb kroimy w kostke i wrzucamy na rozgrzana patelenie (ale bez tluszczu!) i chwile przypiekamy, robimy tak zwane grzanki. Po przypieczeniu mozemy wrzucic do garnka z zupa, badz na talerz , ktory zalejemy zupa
Do talerza mozemy jeszcze dodac ser
Wydaje mi sie, ze jasno to wyjasnilam ![]()
Calosc powinna zajac okolo 35min, wszystko zalezy od tego, jak wolno obiera sie cebule i ile razy sie przy tym placze
Zycze smacznego.
