Posty oznaczone jako ‘szkoła’

h1

The dog.

Styczeń 31, 2010

Piszę tylko dlatego, że przypomniała mi się jedna zabawna scenka z czasów liceum.

Koleżanka co kilka dni męczyła mnie swoimi zachwytami na temat mojego psa. Aż któregoś dnia nagminnie przekonywała mnie, żebym go przyniosła do szkoły…

Czasami mam wrażenie, że niektórzy ludzie nie znają granic zdrowego rozsądku.

h1

Fall. Autumn. Jesień.

Listopad 29, 2009

Tej jesieni Warszawa wyjątkowo mnie męczy. Głównie chodzi chyba o ciągle zmieniającą się pogodę, która niekorzystnie wpływa na moje zdrowie.
Byłam już 3 razy chora od października. Nawet teraz zmagam się z resztkami jakiegoś piekielnego choróbska. Temperatura przez kilka dni nie przekraczała 35 stopni.
Utrzymywała się na poziomie 34,2 i podnosiła się do 35. Nie wiem co lepsze, osłabienie czy gorączka…
Niech zacznie się w końcu zima i mrozy. Przynajmniej nie będę się zaziębiać.
Co do męczącej Warszawy. Kolejną przyczyną mojego nieustającego przeziębienia są autobusy, w których to jest ukrop. Dosłownie sauna. Siędzę tam w korku ponad 20 min i wychodzę na chłodny jesienny dzień, z temperaturą nie przekraczającą 10 stopni.

Jeśli już tak się żalę, to napiszę jeszcze o kilku sprawach. O tym, że moi znajomi nie mają w sobie pokory. Moi znajomi? Chyba raczej ludzie z mojego roku, o. Po prostu nie ogarniam zachowania niektórych osób. Przyjechali z zabitej dechami wiochy i udają niewiadomo kogo. Traktują ludzi jak śmieci, tylko dlatego, że mają bogatych rodziców. De facto sami niczego nie osiągneli. Piszę to z mojego doświadczenia. Sama zostałam tak potraktowana i wiem jak zachowywać się na przyszłość. Najlepsza nauka to ta- której uczymy się na błędach.

I jeszcze jedna sprawa. Egzaminy. To jakieś potworne uczucie ;) Zbliżają się coraz szybciej, bo już pierwszy będzie 10 Grudnia. Logika… Już niektóre zagadnienia zrozumiałam, ale jak wyjdzie w praktyce?? Heh, zobaczymy ;)

Tak na koniec malutki cytat*:

I should
kick you,
beat you,
fuck you,
and then shoot you in your fucking head

TOOL- Jerk Off

*odnosi się do drugiego akapitu

h1

Paranoicznie.

Marzec 9, 2009

Jestem dosc zniesmaczona ( w wolnym tłumaczeniu niedosłownym disappointed, utworzone w 1 klasie lo na jezyku ang. nijak sie ma do rozczarowania ), całokształtem mojej szkolnej nauki języka francuskiego.

Nie ja to sobie wybralam, wiec narzekac moge, o.

Język jak język, ani prosty ani trudny. Jednak osoba uczaca go, tak perfidnie działa mi na nerwy, ze czasami (mimo mojej melancholijnosci i nieruchomosci) mam ochote wstac, pieprznadz drzwiami i isc na oranzade.

Nie jestem złą osoba, nie przeszkadzam na tych lekcjach. Czasami cos zrozumiem z tej paplaniny a czasami nie.

Wiem, ze mojej klasie na tym jezyku nie zalezy, no ale ludzie… w pazdzierniku pojdziemy na studia (przynajmniej czesc) i tam wybierzemy znow dodatkowy jezyk. I co teraz? po 3 latach niemieckiego, nie pamietam wiekszosci rzeczy, chociaz czasami cos tam nabazgrze, po 3 latach francuskiego to ja juz nie umiem odroznic futur od passe.  Kolejny raz wybiore jezyk, ktory tez pewnie bedzie uczony olewajaco i kolejny raz bede sie meczyc.

Ah…

A jak przebiegala dzisiejsza lekcja??

Co 2 minuty “Cicho, bo ja naprawde nie mam czasu, musimy sie z tym wyrobic w 30 min, ja juz do tego nie bede wracac, bedziecie sie musieli sami tego uczyc i nadrabiac, mnie to nie interesuje…. ” bla, bla, bla co kilka minut.

I tak nie dowiedzialam sie jak zamienic strone bierna na czynna i odwrotnie. Wydaje mi sie, ze nie skumalo tego 99% klasy. Bo jednak jest jedna osoba, ktora te lekcje akceptuje i ktora zda mature z tego szlachetnego i romantycznego jezyka.

Żabi skrzek.

Czekam tylko, az zaczne sie uczyc hiszpanskiego i ile z tego wyniose. : )
Edukacje angielskiego w szkole zakonczylam na gimnazjum. Od tamtej pory tylko nauka domowa. Gdyby nie to, to do dzis pewnie nie umialabym odmienic czasownika be.

Języki językami, ale naucz tu kogos, kto poprawnie nie umie mowic po polsku, jezyka obcego.

Powodzenia.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.